Tablica pamięci 350 lecie przybycia Polaków do Ameryki Północnej w Jamestown w Wirginii a wśród nich Zbigniew Stefański włocławski szklarz – pamiętnikarz

Lokalizacja: Ameryka Północna, Jamestown Wirginia

Idź do tego miejsca!

W dniu 1 października 1608 roku, rok po założeniu pierwszej osady kolonistów angielskich o nazwie Jamestown, z inicjatywy kapitana Jamesa Smitha, przybyła tam na brytyjskim statku „Mary and Margaret” grupa polskich rzemieślników, specjalistów produkcji mydła, potażu oraz szkła, Byli to dwaj polscy szlachcice, Michał Łowicki z Londynu i Jan Bogdan z Kołomyi, oraz rzemieślnicy – dmuchacz szkła Zbigniew Stefański z Włocławka i Jan (Jur) Mata, który miał zajmować się wyrobem mydła.

Polacy zbudowali też w osadzie pierwsze studnie, stawiali domy i pomieszczenia gospodarskie, byli cenionymi cieślami i kowalami, byli nie tylko lojalni i pracowici, zdolni  i wytrwali, a także waleczni,  wyróżniali się także w walce z Indianami. Podanie głosi, że uratowali życie Smithowi, który wpadł w pułapkę zastawioną przez Indian. Czyn ten przypisuje się Zbigniewowi Stefańskiemu i Janowi Bogdanowi.

W Jamestown Polacy zasłynęli też z innego powodu: w 1619 r. zorganizowali pierwszy w historii Ameryki strajk. Anglicy odmówili im bowiem głosu w pierwszych w wyborach oraz prawa reprezentacji w zgromadzeniu ustawodawczym kolonii (liczącej już ok. 2 tys. ludzi). Kiedy wybuchł strajk, nad życiem gospodarczym kolonii zawisła groźba kryzysu. Polacy mieli na rzemiosło monopol, kolonia nie mogła wysyłać do Anglii wielu produktów. Musiał interweniować Londyn – uznał żądania Polaków za słuszne, nakazując im jednak przyuczenie do rzemieślniczego fachu także innych osadników. Polacy więc nie tylko wygrali ten pierwszy strajk i otrzymali prawo głosu, ale zdobyli też prawo do posiadania własności.

Dalsze losy Polaków są nie do końca jasne. Wiadomo na pewno, że Zbigniew Stefański wrócił do Europy i osiadł w Amsterdamie. Tam napisał wspomnienia pt. „Pamiętnik handlarza”. – O tym, że taka praca istnieje, wyszło na jaw już po II wojnie światowej. Wówczas to do polskiego muzeum w Chicago zgłosił się tajemniczy kolekcjoner, który chciał sprzedać rękopis Stefańskiego. Ostatecznie do transakcji nie doszło, ale pracownicy zdołali zrobić kopię „Pamiętnika”. Uczeni długo myśleli, że to falsyfikat. Dziś jednak przeważa pogląd odmienny. To właśnie praca Stefańskiego jest jednym z głównych źródeł, w których wymienieni zostali Polacy kolonizujący Amerykę Północną.

Z okazji 400 lecia polskiego osadnictwa NBP w 2018 roku wybiło monety kolekcjonerskie. Jedna z nich upamiętnia Zbigniewa Stefańskiego

 

Zobacz także:

Bohaterowie Z Jamestown

Od 13 tej minuty jest mowa o Zbigniewie Stefańskim.

Idź do tego miejsca!

Napisz swój komentarz

co o tym myślisz?