American Horror Stories – sezon 2 (2022)

Jako wielki fan wszelkich antologii grozy, nie mogłem sobie odpuścić nowego sezonu American Horror Stories, czyli spin-offu popularnej serii, który z każdym odcinkiem daje nam nową historię i nowy pomysł na przestraszenie widowni. Nawet jeśli pierwszy sezon był bardziej nużący niż zaskakujący, tak z wielką nadzieją przemierzałem kolejne odcinki jego sequela w poszukiwaniu czegoś dla siebie. Czy coś znalazłem? O tym dowiecie się z lektury tegoż tekstu.

Drugi sezon łączący w sobie osiem epizodów, które widocznie poszły z duchem czasu. Każda historyjka opowiedziana jest z perspektywy kobiet, dotyczy ich problemów, stawia w roli ofiar lub oprawców i finalnie mówi nam wprost, że prawdziwy horror to życie w patriarchalnym społeczeństwie. Moim zdaniem to bardzo odważny krok, który nadaje bądź co bądź prostym straszakom jakiś rys walki o lepsze jutro. Warto jednak odnotować, że tylko jeden epizod dotyczy kobiet etnicznie innych niż białe Amerykanki europejskiego pochodzenia.

Mowa tutaj o epizodzie piątym, noszący wszystko mówiący tytuł Krwawa Mary. Zakręcony wokół grupki nastoletnich Afroamerykanek odcinek to w zasadzie taka uwspółcześniona inkarnacja popularnej miejskiej legendy, odnosząca się bardzo mocno do Candymana z 2021 roku. Czy jest to najlepsza historia przedstawiona nam w drugim sezonie? Dla mnie chyba tak, bo, jak na fakt, że dotyczy grupy raczej stereotypowych postaci, tym bohaterkom da się kibicować, zwyczajnie łapiąc z nimi nić sympatii.

Cała reszta, choć stara się dźwignąć na swych barkach jakiś ważny temat, grzęźnie w błocie słabego scenariopisarstwa i mielizny jakościowej. Czuć, że to tylko będący na boku odrzut głównej serii, który wydaje się w sposób pośpieszny i tani wypchać dziurę w oczekiwaniu fanów na kolejny sezon. A może ktoś po prostu związał się jakąś intratną umową zmuszającą go do dostarczania określonej liczby kontentu? Nie wiem, nie chcę zagłębiać się aż tak głęboko, zwłaszcza że poszczególne odcinki oglądać musiałem drugi raz, tak szybko wyparowały z mej głowy.

Taki odcinek numer dwa, Aura, to najbardziej sztampowa opowieść o duchach, jakich widzieliśmy setki praktycznie od samych początków tego gatunku. Trudno nie odczuć tutaj silnej wtórności, skoro przestawione historie praktycznie stanowią gorzej wykonane, pozbawione swojej mocy kalki motywów, które tak dobrze znamy. W parze do Aury można dostawić ostatni epizod, Jezioro, który mimo obiecującego początku, nie jest niczym innym, niż powierzchowną wariacją na temat prozy Edgara Alana Poe.

Tytułowy horror jest tutaj przerabiany praktycznie wyłącznie jako popkulturowy nośnik wytartych do cna schematów, bo przecież polowania na ludzi, seryjni mordercy czy szukające zemsty duchy obecne są z nami od czasów, kiedy ludzie zaczęli werbalnie przekazywać sobie mniej lub bardziej zmyślone historie. Tak naprawdę jedyną opowieścią, która jako tako jest w stanie nas zaskoczyć i nawet wprowadzić w poczucie dyskomfortu, jest epizod zatytułowany Nekro. Ale nie zdradzę dlaczego, by nie odbierać Wam resztek zabawy.

Może jeszcze fani krwi, flaków i takiego gore serwowanego in your face znajdą tutaj coś dla siebie. Szczególnie dwa odcinki, Mleczarki oraz Jazda wręcz skręcone zostały tylko po to, by obrzydzić w kluczowych momentach widza swoją bezprecedensową brutalnością. To proste zabiegi, ale rozumiem, że znajdą one swoich fanów, u mnie niestety wywołały jedynie lekki niesmak połączony z westchnięciem nudy. W końcu i to widzieliśmy już setki razy!

Niestety, drugi sezon American Horror Stories okazał się wielkim rozczarowaniem, choć oczekiwań nie miałem wysokich, i zmarnowanym czasem, który można było poświęcić na coś bardziej pożytecznego. No ale cóż, ktoś musiał obejrzeć, przetrawić to i ostrzec Was, żebyście Wy nie popełnili tego błędu. Nie wiem, co jeszcze mnie ciągnie do całej franczyzy AHS, ale jest to chyba ta jej popkulturowa waga, którą niegdyś posiadała. Dzisiaj marka ta umiera śmiercią naturalną, a drugi sezon jej spin-offu jest metaforycznym gwoździe do trumny.

Oryginalny tytuł: American Horror Stories

Produkcja: USA, 2022

Dystrybucja w Polsce: disneyplus.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *